Brzmi absurdalnie. Być może to prawda. Ale matematyka nie kłamie.
Gdyby każdy pasażer skorzystał z toalety przed wejściem na pokład, linie lotnicze zaoszczędziłyby około 100 milionów dolarów rocznie na paliwie. Obliczenia te są dziełem Luke’a Jensena i Briana Yutko, którzy przeanalizowali dane dotyczące masy, zużycia paliwa i objętości płynów w zbiornikach przeciętnego komercyjnego samolotu odrzutowego.
Założenie jest proste: mniejsza masa oznacza mniejsze zużycie paliwa. A woda jest ciężka.
Matematyka za moczem
Jensen i Jutko szacują, że wyeliminowanie zaledwie 0,2 litra moczu na osobę pozwala zaoszczędzić 2,66 dolara na paliwie w trakcie podróży. Kwota wydaje się nieznaczna. Ale jeśli przeskalować ten wskaźnik, liczby robią wrażenie.
W samych Stanach Zjednoczonych odbywa się rocznie około 40 milionów lotów komercyjnych. Te „małe” oszczędności w wysokości 2,66 USD dają w sumie ogromne kwoty. Im wyższe ceny ropy naftowej wzrosną, tym większe potencjalne zyski linie lotnicze mogą uzyskać, zachęcając pasażerów do opróżnienia pęcherzy przed startem.
Nie chodzi tylko o mocz. Dotyczy to nadmiaru płynu. Każda uncja wody uniesiona w powietrze to dodatkowe obciążenie, które muszą udźwignąć silniki.
Linie lotnicze już promują odchudzanie
Nie potrzebujemy ogłoszeń publicznych o konieczności pójścia do toalety, żeby wiedzieć, że linie lotnicze mają obsesję na punkcie utraty wagi. Już teraz wykorzystują subtelne (i niezbyt subtelne) dźwignie ekonomiczne, aby zmniejszyć ilość płynów i sprzętu zabieranego na pokład przez pasażerów.
Opłaty za bagaż rejestrowany mają przede wszystkim na celu odciążenie samolotu. Jeśli płacisz za sztukę bagażu, linia lotnicza zmniejsza zużycie paliwa. Opłaty za przeniesienie działają w ten sam sposób, choć w mniej agresywny sposób.
Potem następuje niewypowiedziana wojna TASS z wodą. Ograniczenia bezpieczeństwa w rzeczywistości zniechęcają podróżnych do wnoszenia pełnych butelek wody przez kontrolę bezpieczeństwa. Wynik? Pasażerowie kupują drogie butelki na terminalu lub nie piją. W każdym razie zmniejsza się całkowity ciężar cieczy na lotnisku.
Niektórzy przewoźnicy idą dalej, pobierając opłaty za napoje na pokładzie. Jeśli za każdą puszkę napoju gazowanego trzeba płacić, ludzie kupują go rzadziej. Mniej napojów gazowanych oznacza mniej wody na pokładzie.
Czy mogą pobierać opłaty za korzystanie z toalety?
Jeżeli zachęty już działają, dlaczego nie zostaną zastosowane bardziej agresywnie?
Linie lotnicze to stworzenia konserwatywne. Optymalizują procesy pod kątem bezpieczeństwa i wydajności, ale boją się zniechęcić klientów drakońskimi środkami. Opłata za korzystanie z toalety? Byłby to koszmar public relations. Z technicznego punktu widzenia pozwoliłoby to zaoszczędzić pieniądze, ale jednocześnie na zawsze spowodowałoby utratę klientów.
Jednak interesy są już zbieżne. System delikatnie namawia Cię, abyś podróżował lżej, pił mniej i nosił ze sobą mniej płynów. To powolne, pasywne dążenie do tego samego celu: spalania mniejszej ilości paliwa.
Cyfrowe tablety i narzędzia pilotażowe
Dążenie do zmniejszenia masy ciała nie ogranicza się do zawartości zbiorników lub półek bagażu podręcznego. Dotyczy to również technologii zainstalowanej w siedzeniach.
Przewoźnicy premium oferują tablety zamiast instalować ciężkie, przewodowe ekrany na oparciach siedzeń. Tablety te są lżejsze w konfiguracji i pozostają lżejsze w locie. W przypadku ekonomicznych linii lotniczych, które całkowicie eliminują ekrany, oszczędności są jeszcze większe.
Piloci również przeszli na rozwiązania cyfrowe. Zastąpienie ciężkich papierowych map tabletami cyfrowymi pozwala głównym liniom lotniczym zaoszczędzić ponad 1 milion dolarów rocznie na samym paliwie.
To część nieustannej walki o każdą uncję wagi. Tu funt ciężaru, tam litr wody.
Podsumowanie
Kwota 100 milionów dolarów to teoretyczna kwota maksymalna oparta na 100% zgodności. Ludzie są niedoskonali. Zapominamy. Nie chodzimy do toalety, kiedy musimy. Bierzemy za dużo wody. Odprawiamy bagaż.
Ale potencjał jest realny. Zużycie paliwa związane z transportem płynów pasażerskich jest kosztem stałym, który można ograniczyć. To kolejna zmienna w złożonym równaniu rentowności linii lotniczych.
W obliczu wahań cen ropy i zaostrzenia standardów efektywności paliwowej liczy się każda uncja. Możesz dosłownie przewieźć ciężki ładunek do celu i
























