Uruchomienie #Delty w Riyadzie: płacisz za puste miejsca?

Delta leci do Riyadu. Przynajmniej tak mówią.

Pod koniec 2025 roku linia lotnicza ogłosiła bezpośrednie loty pomiędzy Atlantą a stolicą Arabii Saudyjskiej. Dyrektor generalny Ed Bastian nazwał Kingdom swoim ulubionym. Zasugerował również, że trasa jest częścią gry strategicznej, prawdopodobnie wspieranej przez Program Łączności Powietrznej. W ramach tego programu linie lotnicze płacą za loty do tych miejsc docelowych.

Premiera planowana jest za około trzy miesiące. Oto wielkie pytanie za milion dolarów: czy Delta rzeczywiście odpali silniki? A może jest to kolejne kosztowne opóźnienie, które wkrótce nastąpi?

Mapa miejsc opowiada inną historię

Bastian twierdzi, że na 90 dni przed wylotem zdolność Delty na trasach długodystansowych wynosi 50-60%. Brzmi świetnie. Standard. Zawodowo.

Przyjrzyjmy się teraz danym dla trasy Atlanta – Riyad.

Zbliżamy się do tego 90-dniowego okna. Publiczne mapy miejsc nie odzwierciedlają rzeczywistego obłożenia, ale służą jako dobry wskaźnik zastępczy, szczególnie w przypadku lotów Delta na długich dystansach, gdzie początkowo wybór miejsc nie jest monetyzowany. Jeśli na mapie miejsc widoczny jest „statek widmo”, najprawdopodobniej tak właśnie jest.

Wykluczmy z równania pierwszy lot 23 października. Zostawmy to cyrkowi medialnemu. Spójrzmy na kolejne osiem dni:

  • 24 października: 5 miejsc zarezerwowanych
  • 25 października: 1 miejsce zarezerwowane
  • 26 października: 0 miejsc
  • 27 października: 0 miejsc
  • 28 października: 2 miejsca zarezerwowane
  • 29 października: 0 miejsc
  • 30 października: 0 miejsc
  • 1 listopada: 0 miejsc

To osiem miejsc w ośmiu lotach. Średnio jedno miejsce na lot.

Jeden.

Możesz spróbować to wyjaśnić. Można argumentować, że podróż biznesowa jeszcze się nie rozpoczęła. Można powiedzieć, że krzywa popytu jest po prostu opóźniona. Ale nawet gdyby jutro popyt wzrósł gwałtownie o 1000%, nadal mielibyśmy bardzo mały manifest pasażerski. Nie napawa to optymizmem.

Puste samoloty za ogromną cenę

Nowe trasy nigdy nie są opłacalne w pierwszym tygodniu. To dogmat przemysłowy. Musisz wyrobić sobie nawyk. Musimy poczekać, aż miejsca zapełnią się turyści i kontrakty rządowe.

Istnieje jednak różnica pomiędzy „zaczynaniem powolnym” a „zaczynaniem od zera”.

Spędziłem lata studiując dane lotnicze. Nigdy nie widziałem tak pustego rozkładu lotów komercyjnych na tak długo przed odlotem. Koszty operacyjne są ogromne. Paliwo się pali. Załoga musi odpocząć. Koszt obsługi wzrasta niezależnie od tego, kto siedzi w rzędzie 4A.

Nie ma rzeczywistości ekonomicznej, w której ten lot mógłby zarabiać wyłącznie na sprzedaży biletów. Będzie to nieopłacalne. Natychmiast.

Po co latać na pustym pokładzie? Czynnik dotacji

Możesz zapytać: „Dlaczego Delta miałaby to zrobić?”

Spójrzmy na sytuację bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Rijad jest bezpieczniejszy niż Doha. Bezpieczniej niż Dubaj. Jest dalej od granicy z Iranem. Teoretycznie Delta mogłaby schwytać część ostrożnych podróżników z Arabii Saudyjskiej, którzy nie chcą przesiadywać w strefie konfliktu. Powinien istnieć potencjalny ruch początkowy i docelowy.

Ale nie ma go na tablicy wyników.

Dotacje wchodzą w grę. Rząd Arabii Saudyjskiej zachęca przewoźników. Płacą za miejsca, które nie istnieją. Delta zabiega o te dotacje, bo wie, że realny popyt jest słaby.

Czy dotacje wystarczą, aby zamienić stratę w zysk? Jeśli tak, może powinienem przejść na emeryturę i założyć własną linię lotniczą. Jeśli nie, Delta zasadniczo lata pustymi samolotami, aby odebrać czek od rządu.

Podsumowanie

Premiera Delta jest już za trzy miesiące. Bastian twierdzi, że na tym etapie normą jest 50–60% wydajności. Dane pokazują 1%.

Mapy miejsc nie są doskonałe. To są migawki, a nie ostateczna prawda. Ale rzadko kłamią o rząd wielkości. Przy takich liczbach należy spodziewać się opóźnień. Spodziewam się zmiany rozkładu lotu, gdy liczby wyglądają tak źle.

Ale dotacje zmieniają matematykę. Jeśli wypłata z Riyadu będzie wystarczająco duża, być może Delta będzie latać dalej. Będzie nadal spalać paliwo do silników odrzutowych. Będziemy nadal wysyłać te puste Boeingi 767 na południe.

Zobaczymy, czy pieniądze się skończą, zanim zrobią to samoloty.