To jest absurdalne. Taki absurd ma miejsce tylko wtedy, gdy człowiek ma więcej pieniędzy niż zdrowego rozsądku.

Arabia Saudyjska zainwestowała ogromne sumy w rozwój turystyki i dywersyfikację gospodarczą. Oglądałem to. Większość ludzi też. To największy projekt w historii, a historia uwielbia śmiać się z takich projektów. Zwykle zawodzą… W całym swoim zakresie.

Teraz Linia stanęła w obliczu najtrudniejszego momentu. Nie tylko zwolniła, ale zatrzymała się. Według doniesień sytuacja ta trwa już od kilku lat.

Dwa drapacze chmur czy jedna iluzja?

Aby dojść do celu, trzeba przyjrzeć się sytuacji… a przynajmniej temu, co jest uważane za cel.

NEOM to projekt o łącznej wartości 1,5 biliona dolarów. Linia jest częścią tego projektu. To najbardziej ekstrawagancki przykład urbanistyki, jaki widziałem. Pierwotnie planowano, że wzdłuż tej linii będzie mieszkać 19 milionów ludzi. Wykorzystywana jest sztuczna inteligencja. Nie używa się samochodów. Brak węgla.

Długość linii wynosi 1700 kilometrów. Dwa drapacze chmur stoją obok siebie, każdy tak wysoki jak Empire State Building, a odległość między nimi to szerokość stanu Delaware. W tych budynkach będą mieszkać ludzie.

Wyglądało to jak poziom z gry wideo. Powiedziałem to wcześniej. I nadal to mówię. Jak można pomieścić tak wiele osób w takim mundurze? Wtedy wydawało się to niemożliwe. Teraz wydaje się to jeszcze bardziej niemożliwe.

Projekt był nietypowy, ponieważ inżynieria zwykle kieruje się pewnymi regułami rzeczywistości.

NEOM ma inne udogodnienia: kurorty, stoki narciarskie na pustyni. To wszystko jest futurystyczne. Wszystko to jest drogie. Jeśli projekt się powiedzie, przemiana gospodarcza Arabii Saudyjskiej będzie geniuszem. A co jeśli to nie zadziała? Byłoby szkoda. Globalny wstyd.

I oto jesteśmy.

Matematyka już nie działa

Wcześniej było cicho. W maju 2024 roku „The Wall Street Journal” podał pierwszą wiadomość: projekt utknął w ślepym zaułku. Budżet został przekroczony. Cele zostały obniżone.

Do 2030 roku planowano, że linia będzie miała długość 2,4 km. To tylko 1,4% uzgodnionej długości.

Docelowa populacja? Zmniejszyła się z 1,5 mln do 200 tys. osób. To 13% celu.

Wszystko wydawało się wtedy w porządku. Arabia Saudyjska utrzymywała, że ​​plan długoterminowy pozostaje niezmieniony. Po prostu wolniej. Z pewnością. Ale musisz w to nadal wierzyć.

Koszt projektu to 1,5 biliona dolarów. Dla porównania cały Fundusz Inwestycji Publicznych w kraju jest wart nieco poniżej 1 biliona dolarów. Koszt projektu przekracza sam fundusz. Nawet przy wykorzystaniu pieniędzy z ropy wydaje się to niemożliwe. I to była najlepsza opcja. Szacuje się, że koszt może sięgnąć 2 bilionów dolarów.

To dużo zera.

Naciśnięto przycisk pauzy

Semafor obecnie informuje, że budowa została wstrzymana. W pełni. Prace zostaną wznowione dopiero po 2030 roku.

Pomyśl o roku. Wizja 2030. To był ostateczny termin. Teraz linia wystaje poza horyzont. Fundusz inwestycyjny zmienia priorytety. Porty, centra danych… To wszystko są nieciekawe rzeczy, które zarabiają pieniądze, a nie te, które je tracą.

To nie jest tylko miasto linearne. Wszystko inne w NEOM również jest opóźnione. Kłopoty? Stoki narciarskie na Igrzyska Azjatyckie 2029? Nie przewiduje się żadnych prac do roku 2030.

Jeśli budowa zacznie się od nowa, wszystko będzie inne. Prostsze. Mniej „podwójnych drapaczy chmur”, więcej infrastruktury, którą można zbudować. Ale kiedy? A kto zapłaci?

Kto zapłaci?

To najważniejsze.

Gospodarka całego obszaru zależy od liczby ludności. Panele słoneczne, zniszczone oczyszczalnie ścieków, duże lotniska… Infrastruktura potrzebuje użytkowników, którzy mają znaczenie.

Jeśli rozłożysz koszty na 1,5 miliona osób, może się to udać.

A co jeśli będzie 200 tysięcy ludzi? Rośnie koszt na osobę. To nie ma sensu. Argument dotyczący zrównoważonego rozwoju upada.

Często jestem pytany, dlaczego o tym piszę. Dlaczego skupiliśmy się na Arabii Saudyjskiej?

To nie jest poparcie. Odsetki to nie zgoda. Jesteśmy świadkami bezprecedensowego eksperymentu z przyszłością finansów publicznych. Byliśmy także świadkami startu Riyadh Air. Nowe hotele wyglądają jak grzyby po deszczu.

Ale linia? Wydaje się, że jest to twardy limit.

Od początku byłem zafascynowany i sceptyczny. Chciałem, żeby projekt zakończył się sukcesem, żeby udowodnić, że fizyka może taka być. Teraz widzimy, jak prace przygotowawcze pozostają bezczynne.

Czas pokaże, czy będzie to trwała przerwa, czy zapowiedź zupełnie innego projektu. Reflektory są teraz ciemne. Cisza jest głośna.

Czy powstanie nowe miasto? A może sen rozproszy się na pustyni?

Tylko czas pokaże.