Frontier Airlines poruszają się szybko i agresywnie, zajmując nisze, które Spirit Airlines pozostawiły w całkowitym chaosie.
Tania linia lotnicza ogłosiła we wtorek uruchomienie czterech nowych tras. Nie były to próbki przypadkowe. Są to miejsca, które należały do Ducha, zanim rozpłynął się w prochu.
Działamy w sposób zdyscyplinowany.
Dyrektor generalny Frontier James Dempsey komentował sytuację w maju. Wtedy firma dzieliła się niektórymi trasami z konkurencją, teraz Frontier chce więcej.
Akcja nasila się w południowej Florydzie i Orlando. Karaiby są w centrum uwagi. Detroit ma szansę odetchnąć i otrząsnąć się z ducha Ducha, który przez lata był jedyną poważną bolączką Delty.
Oto lista nowych kierunków:
- Detroit – Los Angeles
- Houston – San Juan
- Kansas City – Orlando
- Denver – Fort Lauderdale
Niektóre z tych informacji nie są już nowościami. Frontier latał już w 2020 roku na trasie Denver-Fort Lauderdale, a na trasie Kansas City-Orlando do 2022 roku. Reszta to zupełnie świeży materiał.
Duch nie zniknął z dnia na dzień. Przecinał trasy, rozdając pieniądze. Teraz te nisze są puste, a Frontier pewnie w nie wkracza.
Logiczny? Tak, absolutnie. Do maja byli dwoma największymi graczami ultraniskokosztowymi w Ameryce. Teraz zostało już tylko jedno ogniwo, które próbuje utrzymać swoją pozycję.
Czekać.
Jest jeszcze jeden ważny dodatek.
Na kilka godzin przed rozmową o lotniskach Frontier zaczął mówić o gwiazdach. Nie o celebrytach, ale o tych na orbicie. Firma wprowadza na rynek Internet satelitarny Starlink.
Nigdy więcej martwych punktów. Koniec z „Internetem za 35 dolarów”. Tylko szybka komunikacja w samolotach, które wcześniej nie oferowały takiej usługi.
Nie można powstrzymać się od zastanowienia: czy tanie loty naprawdę pozostaną tanie?
Duch odszedł. Frontier wypełnia pustkę. Internet przychodzi do Twojego okna.
Ceny biletów lotniczych mogą nadal gwałtownie wzrosnąć.
