Nagłówki gazet krzyczą, ale prawdziwe zmiany dzieją się w cieniu.
Spójrz na Oman i Afrykę. Choć napięcie wokół Iranu nasiliło się, regiony te nie wpadły w panikę. Wręcz przeciwnie, stały się bezpieczną przystanią dla sieci Minor Hotels. W mniejszym stopniu była to kwestia strategii, a bardziej kwestia przetrwania. Cicha odskocznia od szumu informacyjnego.
Arabia Saudyjska: Decyzje, które ukształtują następne pięćdziesiąt lat
Następne pięć lat ma większe znaczenie, niż większość zdaje sobie sprawę. Chcesz wiedzieć, jak będzie wyglądać globalna turystyka w 2070 roku? Spójrzcie na dzisiejszą Arabię Saudyjską.
Ankieta przeprowadzona wśród ponad 400 menedżerów nie wymagała od nich wielkich marzeń. Poproszono ich o wskazanie sposobów przetrwania. Zrównoważone ścieżki. Królestwo stawia wszystkie swoje zakłady na tych pięciu kluczowych obszarach sukcesu.
Kolejne pięć lat rozwoju turystyki w Arabii Saudyjskiej określi porządek światowy na następne półwiecze.
Wydawać by się mogło, że to pusta reklama. Ale dane mówią co innego. To jest punkt rozwidlenia.
Transport naziemny staje się poważną grą
Omio nie jest już tylko usługą rekomendacji podróży. Firma przejęła Rail Europe.
Jest to firma, która współpracuje z operatorami od ponad 90 lat i ma na swoim koncie sprzedaż pięciu milionów biletów. Rynek kolejowy jest rozdrobniony. Rezerwacja biletów to koszmar. Omio doskonale to rozumie. Przejmując Rail Europe, firma przejmuje kontrolę nad najbardziej chaotycznym segmentem branży turystycznej.
Po co?
Ponieważ agenci AI są na horyzoncie. Nie proste chatboty, ale autonomiczni agenci potrafiący dokonywać rezerwacji. Omio chce, aby koleje były gotowe na tę przyszłość.
Finansowanie podróży lotniczych na kredyt
JetBlue zastosował nową sztuczkę. Ich program lojalnościowy, pierwotnie stworzony, aby zachęcać do wydawania pieniędzy, teraz go finansuje.
Możesz gromadzić mile, aby spłacić pożyczkę zaciągniętą na zakup biletu. Schemat jest okrągły. Klienci gromadzą mile, JetBlue zarabia odsetki. Latasz na kredyt, udając, że zarabiasz premie.
Kto tutaj wygrywa? Banki zawsze wygrywają.
Tasowanie na rynku nieruchomości współdzielonych
Travel + Leisure wydało 343 miliony dolarów na nieruchomości w oznaczonym czasie na Maui i Hilton Head.
Logika jest tutaj zimna i pragmatyczna. Timeshare sprzedaje się najlepiej tym, którzy już raz go kupili. Znalezienie nowych nabywców jest trudniejsze. Najłatwiej jest wykupić bazę klientów konkurencji.
I oni to zrobili.
Rynek się konsoliduje. Nagłówki się zmieniają. Tymczasem prawdziwa praca dzieje się w systemach backendowych, o czym w prasie się nie pisze.
Czy to przebłysk geniuszu, czy po prostu cynizm?
Czy to ma znaczenie?
























