Program lojalnościowy Air France-KLM Flying Blue pozostaje aktualny głównie ze względu na comiesięczne oferty promocyjne. Są niezawodne i mają naprawdę dobrą wartość.
Ale od 19 maja możesz zyskać jeszcze więcej korzyści.
Jeśli posiadasz kartę kredytową Air France-KLM Visa Signature, możesz zdobyć 3 mile za każdego dolara wydanego na wynajem. Tak, dokładnie do wynajęcia. Za tę ogromną, przytłaczającą miesięczną opłatę, nad którą zwykle wzdychasz.
Czynsz to dla większości z nas największy wydatek. Dlaczego nie potraktować tego jak czarnej dziury, w której pieniądze po prostu znikają?
Schemat jest prosty. Łączysz swoją kartę Flying Blue Visa Signature z aplikacją Bilt Wallet. Następnie płacisz czynsz wynajmującemu za pośrednictwem Bilt. Wszystko jest łatwe, prawda?
Cóż, niezupełnie.
Za pierwsze 50 000 USD rocznych opłat za wynajem otrzymasz 3 mile Flying Blue za każdego dolara. Kwoty powyżej tego progu zapewniają mniejszą premię: tylko 1,5 mili za dolara. To oczywiście nadal ma znaczenie, ale matematyka staje się bardziej skomplikowana.
Ankur Jain, założyciel Bilt, w swoim komunikacie prasowym nie owijał w bawełnę. Jasno stwierdził najważniejsze: pieniądze opuszczające dom nie powinny po prostu wyparować. Bilt chce przenieść korzyści hotelu bezpośrednio do Twojego salonu. A teraz Flying Blue jest częścią tej historii. Benjamin Lipsey z Flying Blue zgodził się z tym stwierdzeniem, nazywając to idealnym połączeniem, które pozwala zamienić rutynę w prawdziwą wartość.
Więc. Czy warto?
Zróbmy matematykę.
Będziesz musiał zapłacić 3% opłaty za wygodę. Tego nie da się uniknąć. Matematyka jest trudna.
Według szacunków TPG (stan na maj 2026 r.) jedna mila Flying Blue kosztuje około 1,3 centa.
Wykonaj mnożenie:
3 mile x 0,013 USD = 0,039 USD za każdego wydanego dolara.
Prowizja w wysokości 3% kosztuje 0,03 USD za dolara.
Łamiesz równo. Dosłownie. To remis. Może mały plus, biorąc pod uwagę okazjonalne promocje czy bonusy za przekazywanie mil, ale w zasadzie… nie ma zysku, nie ma straty. Po prostu obieg środków.
Po osiągnięciu drugiego poziomu – 1,5 mili za dolara – puf. Oferta jest martwa. Natychmiast tracisz pieniądze. Prowizja w wysokości 3% pochłania 3 centy, a Ty otrzymujesz 1,5 mili, czyli około 2 centy. Za każdego wydanego dolara faktycznie przekazujesz jeden cent na infrastrukturę Bilt.
Jeśli masz kartę United lub Alaska? Ta sama pułapka. Te karty pod wspólną marką gromadzą również mile za płatności dokonywane za pośrednictwem Bilt, ale nadal płacisz 3% podatek. Jedynym sposobem na uniknięcie tej opłaty jest skorzystanie z samej karty kredytowej Bilt. Istnieje. Ale ludzie ją ignorują.
Być może wartość nie jest wyrażona w centach. Być może dla wygody. Lub satysfakcja z zamiany nieuniknionych wydatków na walutę podróży.
A może po prostu nie lubisz, gdy pieniądze opuszczają Twoje konto bez walki.
