W branży turystycznej dzieją się obecnie trzy rzeczy. O większości z nich mówi się po cichu.
Po pierwsze: gigant wykonuje ruch, który wydaje się pozbawiony znaczenia, dopóki nie pomyślisz o kontroli. Chińska firma Tongcheng Travel wykupuje Didi Chuxing. Tak, dokładnie platforma do wezwania taksówki.
Sami nie potrzebują taksówek. Potrzebują danych. Potrzebują pełnej ścieżki użytkownika – od wyszukiwania po ulicę. To jest zakład na przeniesienie usługi carpoolingu do Twojego ekosystemu.
Integracja nie jest już luksusem. To taktyka przetrwania.
Tymczasem ty i ja toniemy w szumie. Niedawno odbył się Skift Data + AI Summit. A może teraz dzieje się to zawsze? Rok 2026 wydaje się wiecznością i jakby wczoraj. Jakie są wnioski?
Agenci są prawdziwi. To nie tylko wyszukiwarki w pięknych opakowaniach. To prawdziwi agenci, którzy rezerwują podróże. Pozostaje jeszcze kwestia personalizacji. Każdy chce personalizacji. Ale nikt dobrze nie radzi sobie z kwestiami prywatności. Jak skalować swoją strategię sztucznej inteligencji bez przekształcania każdego gościa w zwykły punkt danych w arkuszu kalkulacyjnym? Odpowiedź zwykle polega na spalaniu pieniędzy. Bardzo szybko.
Treści reklamowe są zwykle pomijane. Ja też to pomijam. Ale wtedy Fattal zrobił coś głupiego.
Albo genialny. Zależy, jak zdefiniujesz zwycięstwo.
Grupa, która zarządza prawie 330 hotelami na całym świecie, kupiła swoją pierwszą nieruchomość w Stanach Zjednoczonych. Tylko jeden. Po co? Aby przetestować model wysokich aktywów.
Większość zagranicznych graczy potyka się tutaj. Szaleją na punkcie przepisów dotyczących nieruchomości, związków zawodowych i dziwnych przepisów dotyczących zagospodarowania przestrzennego. Fattal obstawia, że model właściciela-operatora sprawdzi się tam, gdzie inne zawiodły. Są właścicielami numeru. Zatrudniają personel. Sami reagują na skargi. To trudne. To jest powolne. Ale takie są ich zasady.
Ryzyko to po prostu szansa, która pojawia się z biciem serca.
Delta nie podejmuje żadnego ryzyka związanego z nieruchomościami. Ryzykują swoją godność.
Ruszyły nowe taryfy. Ceny Delta One. A co z doświadczeniem? Klasa ekonomiczna. Przynajmniej na ziemi. Sprzedają plakietkę statusu, która nie daje miejsca na pełne przedłużenie lub miejsca priorytetowe, co faktycznie działa. Zakładają się, że bogaci zapłacą premię za logo. I nie za usługę.
Czy lojalność umarła? Albo po prostu źle zrozumieliśmy jego cenę.
A potem jest mapa aplikacji.
Czekaliśmy na Super aplikację. Jedyny interfejs do wszystkiego
