Wygląda na to, że zmieniły się zasady gry.
Konkurencja między liniami lotniczymi nie jest już taka, jak kiedyś.
JetBlue radykalnie ogranicza siatkę połączeń z Newark.
Od lipca 2026 roku przewoźnik zamknie jednocześnie pięć tras.
Dotknięte miejsca docelowe:
- Aruba (AUA)
- Cancún (CUN)
- Punta Cana (PUJ)
- Santo Domingo (SDQ)
- Tampa (TPA)
To prawie połowa kierunków, które JetBlue obsługuje z Newark przez cały rok.
Pozostały program lotów to głównie słoneczna Floryda i Las Vegas. Fort Myers, Orlando, San Juan, West Palm Beach.
Dlaczego jest tak masowy exodus?
Dzwonił do Fort Lauderdale.
JetBlue tam zmierza.
Po zniknięciu i likwidacji Spirit Airlines na lotnisku FLL pozostała ogromna próżnia. Spirit był tam królem, JetBlue był srebrnym medalistą.
A teraz? JetBlue widzi szansę. Chce zamienić Fort Lauderdale w prawdziwe centrum.
Rozwój na obszarach otaczających Miami wymaga poświęceń gdzie indziej.
Newark traci mandaty.
Na papierze wszystko jest logiczne.
Newark nie jest obsługiwany przez JetBlue. Tam rządzi United.
W EWR JetBlue walczy tylko o pozostałych pasażerów. Brak mocy cenowej. Żadnej dominacji.
Kennedy to miejsce, w którym mieszka JetBlue. To jest ich twierdza.
Poza tym rozwój wymaga pieniędzy. Musimy poświęcić słabe ogniwa, aby wesprzeć mocne.
Ale coś wydaje mi się… nie tak.
United i JetBlue łączą siły w ramach partnerstwa „Blue Sky”.
Są blisko spokrewnieni. Są „przytulne”.
Dlaczego więc JetBlue ucieka z najważniejszego lotniska United?
Zwykle partnerzy się rozwijają. Pomagają sobie nawzajem w wypełnianiu lotów.
Tutaj? JetBlue pakuje torby i wychodzi.
Co daje United jeszcze większą kontrolę.
Duch umarł. Konkurent zniknął.
JetBlue ogranicza jeszcze bardziej.
United wygrywa na wszystkich frontach. Rosną cła. Wybór jest coraz mniejszy.
Czy to przypadek? Może.
Jednak organy regulacyjne monitorują skrzyżowania tras.
Jeśli obie firmy kiedykolwiek spróbują się połączyć – oficjalnie – organy regulacyjne nie będą zachwycone dublowaniem tras.
Wychodząc z Newark, JetBlue wygląda, jakby nie miało nic wspólnego z United w regionie.
Czysto. Atrakcyjny. Gotowy do fuzji?
Nie oskarżam ich o spisek. Prawo jest jasne. Zmowa jest zabroniona.
Ale optyka? Ona świeci jasno.
JetBlue znów wygląda jak młodszy brat.
Przynoszą technologię rezerwacji. United dodaje siły.
Co JetBlue z tego ma poza pustymi obietnicami?
United twierdzi, że będzie korzystać z platformy rezerwacyjnej JetBlue.
Świetnie. Ale gdzie jest zysk? Gdzie jest korzyść dla małej firmy?
Ten krok jest logiczny z punktu widzenia rachunkowości.
Skoncentruj się na Fort Lauderdale. Polowanie na duchy. Zbuduj koncentrator.
To rozsądna strategia.
Jednak sprawia to, że zastanawiasz się, jaka część „synergii” polegała w rzeczywistości na „pomożeniu twojemu przyjacielowi zmiażdżyć twoich wrogów”.
Partnerstwo zazwyczaj oznacza siłę liczebną.
Wygląda to na kapitulację przebraną za strategię.






















