Bilt, firma fintech wyceniana na ponad 10 miliardów dolarów, wprowadza na rynek trzy nowe karty kredytowe – Bilt Blue, Obsidian i Palladium – z przeprojektowanym systemem nagród. Jednak ważny wyjątek od warunków świadczenia usług niepokoi niektórych użytkowników: Płatności podatku dokonane kartą kredytową nie dają punktów Bilt ani Bilt Cash.

Jest to niezwykłe, ponieważ większość głównych wydawców kart, w tym American Express, Capital One i Chase, umożliwia płacenie podatków bez ograniczeń. Użytkownicy, którzy płacą kwartalnie podatki za pośrednictwem usług kredytowych (które zazwyczaj pobierają opłatę w wysokości 2%), uznają to ograniczenie za szczególnie niewygodne. Choć Bilt nie skomentował publicznie powodów, wykluczenie rodzi pytania o trwałość modelu biznesowego firmy i jej podejście do maksymalizacji przychodów.

Decyzja wydaje się być sprzeczna z pierwotną propozycją Bilta – nagradzaniem opłat za wynajem i codziennych wydatków – i budzi obawy, że firma w coraz większym stopniu przedkłada rentowność nad interesy użytkowników. Krytycy twierdzą, że te „zastrzeżenia” podważają twierdzenia Bilta o oferowaniu kart kredytowych o najlepszej wartości, zwłaszcza biorąc pod uwagę wysoką roczną opłatę w wysokości 495 dolarów za kartę Bilt Palladium.

Nowe karty Bilt mają inne ograniczenia: kredyty hotelowe wymagają pobytu na co najmniej dwie noce, dostęp do Priority Pass jest wprowadzany stopniowo, a wyłączenia z programów lojalnościowych, takie jak płatności podatkowe, nie są spotykane nigdzie indziej w branży. Pomimo bonusu powitalnego i oczekiwań związanych z Bilt Cash, uzasadnienie rocznej opłaty może być trudne dla wielu użytkowników.

Ostatecznie nowe karty kredytowe Bilta mogą nadal oferować pewną wartość, ale nieoczekiwane wyjątki i ograniczenia wskazują, że maksymalizacja nagród będzie wymagała więcej wysiłku i będzie wiązać się z większą liczbą pułapek, niż pierwotnie zakładano.